...

środa, 29 października 2008

Nic mi sie nie chce

Właściwie to chciałabym wiele ale jakoś zapał znika błyskawicznie...Coś wydziergam..zaraz spruje...nic mi się nie podoba...niby w myślach mam miliony projektów tylko jest problem w realizacji..Chyba padła mi wyobraźnia:P Mam nadzieje, ze to chwilowe...Zrobiłam komplecik czapkę i szaliko-miniponcho Miało się bujnie nazywac Carmen .Mój mąż nazwał je żabotem to znaczy stwierdził ale fajny ten żabot...grunt to opinia fachowca



Zrobiłam jeszcze jedno zielone takie coś i dwie czapki albo berety Jak zwał tak zwał i tak wyglądam w nich koszmarnie.Fotki wkleję jutro jak mi wena pozwoli.

poniedziałek, 20 października 2008

Tęcza





Ostatnio chyba w sobotę udało mi sie sfotografowac tęcze. Jak ja kocham takie klimaty...niesamowicie zachmurzone niebo...obłoki układajace sie w obraz i tęcze...
Na niebie było widac dwie obok siebie, niestety nnie udało mi się tego uchwycic. za to ta , która wyszła na zdjeciu jak dla mnie jest cudna.

Manekin

Od kilku dnie jestem szczęśliwą posiadaczką manekina. Kupiłam go za grosze na allegro.Przesyłka przyszła , otworzyłam i pomyślałam ,ze na nim wszystko będzie wisieć jak na wieszaku.Bidulec nie dość,że blady aż biały to jeszcze chudziutki okropnie.Z tą myślą żyłam ze dwa dni, dopóki mąż nie zrobił mi fajniutkiego stojaczka,żeby manekin po domu się nie poniewierał ale miał swoje miejsce.
Przyszedł czas na sesje zdjęciową a tu niespodzianka , moje ciuchy lezą na nim jak ulał.Może tylko na biuście trochę wiszą ale reszta idealnie. Moje chłopaki uśmiały się do łez ,że krytykowałam chudzielca ze anemiczny i chudzieńki straszliwie a on taki podobny do mnie. W niedziele wmusili we mnie podwójny obiad ,żeby nas nie pomylić:P
Wniosek wyciągnęłam jednak prosty, ze odchudzać się nie ma co i wieczorkiem upiekłam babeczkę metrową.


czwartek, 16 października 2008

OGłOSZENIE Z OSTATNIEJ CHWILI





Zapraszamy na Wielki Kiermasz Dzianej Mafii
który odbędzie sie 6 - 7 GRUDNIA 2008 r. w WARSZAWIE w siedzibie fundacji Sto Pociech przy ul. Freta 20/24a, na kiermaszu znajdziecie pracę naszych Mafijnych zakręconych talentów. Będą wyroby dziewiarskie, biżuteria, patchworki, jednym słowem wszystko co potrzebne na zimę i prezenty Świąteczne.

Projekty autorskie w pojedynczych egzemplarzach.
Rozmiary od małych do całkiem dużych.

To dzieła naszych rąk. Wszystkie te rzeczy robimy z pasją, podpisujemy swoimi imionami - niech idą w świat i Was cieszą, niech Was oDZIEJĄ!

!!!!!!!!!!!!ZAPRASZAMY SERDECZNIE !!!!!!!!!!!!!!


www.dzianamafia.pl

wtorek, 14 października 2008

Jednak poncho:)




Dzisiaj twardo czekałam na kuriera. Zamówiłam sobie manekina, żeby ludzi nie straszyć. Niestety nie dojechał ale czasu nie zmarnowałam. Skończyłam poncho, które w wersji pierwotnej miało byc szalem. Vivi dzięki, ze mi doradziłaś...
Wyszło duuuuze o wiele za duże na mnie ale fajnie otula i jest cieplutkie.
Pewnie pójdzie na ludzi a ja sobie machnę mniejsze.

Zdjęcia kiepskie jak juz dotrze manekin to wstawię lepsze. Tymczasem dorwałam modela ale kazał sobie obciąć głowę i obcięłam:)

Zapomniałabym....
Wczoraj był trzynasty super dzień jak to zwykle w moim życiu bywa. Przyjęto mnie do mafii....
Dzianej mafii oczywiście.

niedziela, 12 października 2008

Szal a może poncho?




Zielona, morska zgrzebna wełna, druty numer 4 , wzór pt. radosna twórczośC własna.
Dziś pokażę kawałek a wkrótce mam nadzieje efekt końcowy. Tylko jeszcze nie wiem co to będzie?

Konkurs Dzianej mafii


Zespół galerii Dziana Mafia ogłasza konkurs pt


MÓJ WYMARZONY SWETER



Warunki udziału:
1. Pierwszy etap
- narysować sweter o jakim się marzy, projekt musi być oryginalny, nieskopiowany z istniejących projektów
- nadesłać do dnia 31 października, do godziny 00;00 na adres

dzianamafia(malpa)gmail.com

2. Drugi etap:
- jury w podanym wkrótce składzie oceni prace i wybierze 4 zwycięzców.

Nagroda pierwsza: sweter wykonany przez Mafię według projektu zwycięzcy
Nagroda druga - 100zł zniżki na zakupy w sklepie Mafii,
Nagroda trzecia - 80zł zniżki
Nagroda czwarta - 50zł zniżki
Zastrzegamy inny podział nagród
W konkursie nie mogą uczestniczyć członkowie rodziny Mafii.

Idzie zima

Dzisiaj cudownie świeci słoneczko ale przez ostatnie kilka dni było szaro , mokro i smutno.Natchnęło mnie do zrobienia czegoś cieplutkiego i milutkiego. I tak powstał szaro-niebieski szal i czapka. Miękki i cudownie milutki w dotyku i długi bo aż 256cm bez fredzli.Szkoda, że to wyjatkowo nie twarzowy kolor dla mnie.
Włoczka typu boucle , melanż 46% merino wool 37% acrylic 17%polyester.
Zrobiłam też drugi w jasnym fiolecie. Skład nie znany.Też długi bo ponad 260cm i szeroki 40cm. Ten kolor troszeczke bardziej twarzowy jak dla bladej brunetki.





moje kwiaty





sobota, 11 października 2008




Nigdy nie mów nigdy?!

Nadszedł taki dzień, ze załozyłam sobie bloga.Zarzekałam sie i broniłam chyba ze dwa lata. Że po co?. Że nigdy? A tu dzis zaczynam blogowanie. Mam nadzieje , że sprostam wyzwaniu .
Pewnie za często i za duzo pisac nie bedę(bo nie lubię) ale postaram się dodawać fotki coraz to nowych robótek .