...

niedziela, 12 lipca 2015

Bransoletkowe bliźniaki i aukcja charytatywna

Ostatnio pisałam ,że koniec z bransoletkami ale długo nie wytrzymałam i wydziergałam , usupłałam , wyszyłam takie dwie bliźniaczki:)






Zdjęcia autorstwa 5 letniej Zuzanny :) chyba nieźle wyszły :)

XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX

I jeszcze jedno    wystawiłam jedną z bransoletek na licytację dla Kajtuś Losy Małego Motyla



 Licytować można Tutaj na Facebook
A gdyby ktoś chciał wesprzeć tego wspaniałego młodego człowieka , który każdego dnia zmaga się niewyobrażalnym bólem  to można wpłacić chociażby  złotówkę tutaj


Miłej niedzieli

poniedziałek, 6 lipca 2015

Kapelutek dla Pyziulki :)

Pogoda piękna iście urlopowa , temperatury jak w tropikach a my siedzimy w domku. Z chęcią napełniłabym baen i siedziała w nim prze cały dzień , niestety Zuza po ospie jeszcze nie wydobrzała a ja nie jestem taka wyrodna matka ,żeby dziecko patrzyło jak się chłodzę :)
I chciał , nie chciał upały spędzamy w domku, dobrze ,że dom zaizolowany grubym styropianem więc przyjemny chłodek i 100 pomysłów na minutę , nie moich a Zuzy a tym samym czas na robótki bardzo ograniczony. Ale całkowicie nie leniuchowałam , zrobiłam Zuzi kapelutek. Nie jestem z niego w 100 procentach zadowolona bo rondo jakieś koślawe , może krochmalenie pomoże. Zuzka jednak zadowolona i zażyczyła sobie jako ozdobę kwiatki.



Pomysłow w głowie kłebi mi się miliony ale aura jakoś nie wpływa pozytywnie na wenę.
Lada moment dotrze do mnie kolejna porcja koralików i będzie sie działo :)



Pozdrawiam cieplutko

środa, 1 lipca 2015

Monotematycznie czyli kolejna bransoletka :)

To już ostania z tej serii... nie zarzekam się ,że nie będzie kolejnych bo jak znam życie to będą :) zwłaszcza, że Zuzulec chce różową ....no może sobie bym zrobiła bo faktem jest ,że ani jednej nie mam :)



T




 Pięknej , słonecznej pogody  Kochani bo w weekend szykują się istne tropiki

Monotematycznie...

Do końca tygodnia siedzimy w domu, ja tez siedzę a w ogrodzie trawsko i chwaściory rosną. Nie mogę wyjść bo Zuzulec leci zaraz za mną , bo to taka moja pomocnica :)
Wczoraj udało mi się podlać ogród bez asysty ale przed wyjściem dostałam nakaz: mamo przynieś mi te dzwoneczki yyy no naparstnice :)
 Jakie to fajne ,że 5 latka też lubi roślinki i chce znać ich nazwy, każda wizyta z Nią w ogródku to pytania jak to a jak tamto się nazywa i muszę przyznać ,że wiele roślinek już zna i pamięta :) Będę miała następczynię :)
A ja w tzw. między czasie wydziergałam bransoletkę " do dżinsów" i chyba mi się udało :)
Ciekawe czy moja serdeczna przyjaciółka Marzenka podzieli moje zdanie :)




Bardzo, bardzo serdecznie dziękujemy za życzenia . Zuza ma już 5 lat...jak ten czas leci i dzieci nam sie starzeją a my ciągle piękne i młode :P

niedziela, 28 czerwca 2015

Kolejna

Moja Zuzanna wczoraj skończyła 5 lat i rano okazało się ,że ma ospę wietrzną. Urodziny i początek wakacji przywitany., siedzimy w domu , smarujemy krosteczki, marudzimy i się nudzimy bo pogoda piękna a rowerek czeka.
I tak między nuda a pielęgnacją Pieszczocha udziegałam taka bransoletkę.








Do miłego..Zuzanna zasnęła  a ja lecę celebrować cisze bo ostatnio bywa ulotna :)