sobota, 23 stycznia 2010
Na tapczanie siedzi leń nic nie robi cały dzień
Ha ale nie napisałam dlaczego miałam przymusowego lenia. Jestem w stanie błogosławionym:))Dzidziuś bo jeszcze nie wiem czy to chłopiec to czy dziewczynka,
pojawi się pod koniec czerwca:))
Bardzo serdecznie dziękuje ,że do mnie zaglądacie...za wszystkie miłe komentarze...ja tez za Wami tęskniłam .
Obiecuję ,że teraz częściej będę się tu pojawiać.
Niestety moda ciążowa będzie dominować:))
Bean bardzo dziękuję za wyróżnienie...jutro się zastanowię komu dalej je przekazać.
czwartek, 19 listopada 2009
Jak kaleka
Próbowałam na tysiąc sposobów robić ale boli jak diabli... ani szydełko ani druty nie wchodzą w rachubę... a tak mi wszystko sprawnie szło...
Mam nadzieję ,że wkrótce ból przejdzie bo mi głowa pęknie z nadmiaru pomysłów ... notować chyba muszę...ale jak ?...jak lewą ręką nie potrafię ...nawet nie bardzo przy kompie mogę czas spędzać.... operowanie myszką też sprawia ból...
środa, 18 listopada 2009
Szara tunika
Kolejna rzecz robiona od góry. Druty nr 6 i 4. 27dag włóczki Flauschgarn linda 300g/600m 100% akryl.Rozmiar 36 Czas wykonania : dwa długie wieczory:))![]()
![]()
![]()
Dzisiaj bardzo lakonicznie. Muszę naprawić bloga ....chciałam zmienić szablon i zżarło mi listę blogów innych niż te , które obserwuje na blogerze.Pospaceruję sobie bo bloxie i innych i wszystkie znajdę a może i więcej.
Dziękuję za przemiłe komentarze.
Miłego słonecznego dnia:))
poniedziałek, 16 listopada 2009
W odcieniach fioletu czyli drugie życie
Skończyłam coś co nie jest ani szalem ani szaliczkiem …ponczem też nie jest ale i tak mi sie podoba.
![]()
A przy okazji dałam drugie życie sweterkowi , który kiedyś bardzo lubiłam ale juz jakiś czas leżał w szafie nieużywany.
Włóczki było niewiele i robiłam tylko tak dla przełamania złej passy robótkowej. I szczerze mówić zadziałało.
W weekend zrobiłam kawałek sweterka tez w fiolecie. Na razie mam tyle
![]()
Wzorek z poprzedniego postu :))
Jest to mój pierwszy sweterek robiony od góry. Nawet nieźle mi szło jak na pierwszy raz, zwłaszcza…. że drutów z żyłką odpowiedniej jakości nie posiadam bo nie lubiłam ich do tej pory:)
I to jeszcze nie wszystko co zaczęłam i mam zamiar wkrótce skończyć ale o tym, jutro.
Niestety liściasty sweterek nadal jest leżakiem:)
Dziękuję ,że taki licznie odwiedzacie mój blog, dziękuje również za wszystkie przemiłe komentarze.
Pozdrawiam cieplutko
wtorek, 10 listopada 2009
Nie mam serca
Tytuł bardzo mylący. Serce mam nawet na swoim miejscu bo czasem daje mi sie we znaki.
Natomiast serca do robótek brak…może bardziej cierpliwości..
Mam jakiś dołek , na który spory wpływ ma pogoda…brak słońca ..ba brak światła.. ja jestem z tych typów słonecznych…jak pogoda na dworze to i chce się żyć i robić…cokolwiek byle nie siedzieć w miejscu..nie cierpię takiej zgnilizny…nie dość ,że ciemno to jeszcze pada.
Zaglądam na Wasze blogi, podziwiam coraz to nowe robótki ..moja lista rośnie do niewyobrażalnych rozmiarów. Do końca życia tych planów nie zrealizuje , zwłaszcza w takim żółwim tempie jakim ostatnio dziergam.
Wczoraj usiłowałam zacząć szal jakimś niezbyt skomplikowanym ażurem. Zaczynałam ze dwadzieścia razy, o milionów pomyłek zrobiłam, dwieście razy prułam aż w końcu dałam za wygrana …szkoda angorki na zmarnowanie. Ale z pustymi rekami tez niełatwo usiedzieć…zaczęłam robić z włóczki z odzysku…nawet jak nie wyjdzie to nie żal będzie wyrzucić.
Wygląda to tak:
Dla zainteresowanych wzorek:
Jeszcze nie wiem co to będzie, mam n arazie mglisty plan..zobaczymy..
Ostatnio wpadło mi w oko to, prawda ,że świetne:)
Włoczka Country 25% wełny, 75% akrylu. 35dag. Druty numer 6.
Niby włóczka gruba , druty też ale szło opornie, pewnie dlatego ,że moje ulubione druciki to nr3,5 i4.
Teraz musze jeszcze zaopatrzyć sie guziki i oczywiście poobcinać i pochować wisielce.
Kolor oczywiście inny niż na zdjęciach ale w taki ponury dzień trudno zrobić dobre fotki.
I jeszcze jedna robótka do , której brak mi przekonania. Wzorek bardzo mi się podoba, fason niby tez . Robiło się szybciutko, ten “przodo-tył” zrobiłam jednego wieczoru i niestety zapał mi minął. Miejmy nadzieje ,że wróci:)
tak ma wyglądać mniej więcej jak skończę czy wersja oryginalna.
Dziergają go dziewczyny na Maranciakach i na Osince. Ja też go kiedyś skończę:))
sobota, 7 listopada 2009
15 lat minęło czyli dziecko mi się starzeje:))
6 listopada moja jedyna latorośl skończyła 15 lat. Jak ten czas leci..jeszcze nie tak dawno śmigał w ogrodniczkach z burzą loków podśpiewując reklamę “Delicji”: tutaj czai sie pokusa by w delicji świat dać susa… i szczerze mówiąc robił furorę tym wykonaniem.
Dziś 180cm niemal… już nie śpiewa.. a jeśli nawet to nie tak publicznie…
Tak szybko ten czas zleciał a ja wcale nie czuje sie starsza… i oby tak dalej:)
Imprezy sobie nie życzył ale tort zrobiłam, kiedyś uwielbiał…dziś orzekł ,że wolałby dwa ciastka…sernik i szarlotkę. Upodobania kulinarne mu się zmieniły. Niezbyt sie tym zraziłam bo tort był już prawie gotowy i jak znam życie ..tort tez zniknie w tempie błyskawicznym…
Niewiele się pomyliłam …wstawiłam do lodówki z przykazaniem” tortu nie ruszać musi dobrze się schłodzić i nasiąknąć ponczem”. Zegarek i lodówka dawno nie miały takiego powodzenia…
-mamo długo jeszcze? sprawdzę?
- Mat zamknij lodówkę
-Juz wygląda na dobry!
-Jeszcze chociaż godzinkę
-Ciekawe czy taki dobry jak ładny?
-Zamknij lodówkę to nie telewizor!
-Mamo to moje urodziny…daj kawałek
Skapitulowałam po 2 godzinkach. Lodówka została przewietrzona do granic możliwości , więc chłodzenia i tak w niej nie było. Tort został zdegustowany:))
czwartek, 5 listopada 2009
Rozdaje wyróżnienia:))
zaszczyciła mnie kolejnym wyróżnieniem . Serdecznie dziękuję!
To wyróżnienie ma ściśle określone zasady przyznawania.
Oto one:
1. opublikuj znaczek na swoim blogu z komentarzem zachęcającym i linkiem do osoby od której go otrzymałaś
2. przekaż go do 10 osób (wiem,wiem nie jest to łatwe) z prośba o opublikowaniu zasad.
3. osoby, które odbiorą znaczek proszone są o zostawienie komentarza.
Kochani, mile będziecie widziani w gronie stałych gości - obserwujących blog.
Zasadą powyższej premii jest poznanie jak największej liczby blogów, a zostawienie swojej wizytówki jest dla Ciebie reklamą i zachęceniem do odwiedzenia Twojego bloga. Myślę, że każdy z nas marzy o jak największej liczbie gości :)
Przekazuję więc znaczek dalej:
Wybór był niezmiernie trudny..pól dnia myślałam …ale to może cos z moim myśleniem:D








