...

środa, 13 czerwca 2012

Donice w nowej szacie:))ogród 001  

Zakupy ogródkowe:))ogród 003 Ogrodowe widoki:))

 ogród 004ogród 006ogród 005 

ogród 008ogród 013ogród 014 ogród 011 ogród 017 ogród 009ogród 010

 ogród 015

  ogród 018

ogród 021

ogród 025ogród 028 ogród 022

I Zuzik w szydełkowej sukience

ogród 007

I obecna moja robótka- sukienka dla koleżankiburza 231burza 232

Miłego dnia:))

niedziela, 3 czerwca 2012

Niedzielnie pieczywko:))

Dzisiaj leniwa niedziela… zimno…wietrznie chociaż słoneczko czasem wygląda zza chmur.
Po dwóch tygodniach niemal nieustannej pracy na dworze tak milusio pomieszkać w domciu.
Dzisiaj miał być dzień totalnego lenistwa i był poza małym przerywnikiem kulinarnym spowodowanym brakiem jakiegokolwiek pieczywka w domu.
Do sklepu daleko  więc powstały takie oto solaneczki. Moje ulubione pieczywko, niestety niedostępne w okolicznych sklepach.
solanki 001
solanki 002
solanki 004
Porcja na około 24 bułeczki
* 1 kg mąki pszennej,
* 4 łyżki oleju
* 10dag świeżych drożdży,
* 2 szklanka mleka,
* 1 łyżeczka cukru,
* 1 czubata łyżeczka soli,

kminek, sól gruboziarnista
Sposób wykonania:
- Zrobić rozczyn: drożdże wymieszać z cukrem i częścią ciepłego ale nie gorącego mleka oraz odrobina mąki .Odstawić do wyrośnięcia.
-Mąkę wymieszać z solą, dodać rozczyn, pozostałą część ciepłego mleka oraz olej.

- Wyrobić ciasto tak aby odstawało od ręki. Odstawić do wyrośnięcia  ciasto powinno podwoić objętość.

-Formować małe  bułeczki, układać na blaszce pozostawić ponownie do wyrośnięcia
-Wyrośnięte smarować wodą ,posypywać solą i kminkiem
- Rozgrzać piekarnik do 200°C.
- Piec na zloty kolor




Smacznego:)))

sobota, 2 czerwca 2012

Pracowita sobota czy prawie koniec:))

sobota 001

 

sobota 002 

sobota 003 

sobota 004

 

sobota 006

sobota 008

sobota 009

sobota 011

sobota 010

sobota 012 Prawie skończyliśmy , prawie dlatego ,że skończyły mi sie siły i roślinki do posadzenia. Nadrobię to wkrótce. A teraz idę doprowadzić dom do jako takiego stanu używalności bo tam okrutnie pochłonęła mnie praca przy tym przedsięwzięciu ,że w domu od tygodnia nie sprzątane:))

 

Miłej i słonecznej soboty:))

piątek, 1 czerwca 2012

Ostatnie dwa tygodnie

Nie zajmowałam sie robótkami ręcznymi w fotelu na tarasie  szydełko czy druty ostatnio były mi obce.

Ale łopata ,grabie czy motyka to moi nierozłączni towarzysze ostatnich dni.

Nic na to nie poradzę ,że cały czas mam w głowie milion pomysłów na minutę i tak sobie siedząc w ogrodzie straszliwie zaczęła mnie razić piwnica widoczna na pierwszym zdjęciu a widok zasłaniająca skutecznie i burząca moje poczucie estetyki. Budowla co najmniej bezużyteczna , wczesną wiosną mogła służyć jako basen kryty bo wody w niej bywało po kolana.

Pomyślałam, zorganizowałam ekipę rozbiórkową i loch padł.

Nawet gruz zabrali

Było tak

loch1Ale w ziemi pozostał lej jak po bombie i to juz musiałam zrobić rodzinnymi siłami . Wiele pracy nas to kosztowało ale dziury w ziemi nie ma:))

Dzięki pomocy mojego syna, chrześniaka i mamy , która jednocześnie dzielnie opiekowała sie wszędobylską Zuzią i wymachiwała grabiami i łopata:))photo 009Teraz jest tak.

Obraz pozostawiający wiele do życzenia ale juz wkrótce będzie tu zielono i kolorowo.

Na razie prowizorycznie powtykane doniczki z roślinkami do własnoręcznie robionych donic,Gdyby pogoda dopisała byłoby juz o niebo lepiej ale co ma wisieć nie utonie czy jak nie dzisiaj to jutro skończymy.

Mam w planie jeszcze kilka takich wielkich donic, no i oczywiście pomalowanie tych , dzisiaj było to niemożliwe były zbyt mokre.

Takie donice to super pomysł na zagospodarowanie starych szpecących donic czy nawet wiaderek.

Może jakiś kursik przygotuje jak mi sie ręce wygoją bo jak zwykle chciałam zbyt wiele i zbyt szybko i skończyło się na ranach:))

 

 photo 021photo 020

Zostało jeszcze masę pracy więc o robótkach na chwilę obecna mogę pomarzyć ale jak skończę kącik rekreacyjny…..

 

Miłego weekendu:)))