...

piątek, 20 kwietnia 2012

Taki sobie łup:)

Zapewne zaczynam Was denerwować z tym swoim szczęściem do zakupów włóczkowych. Zapewniam ,że szczęścia w życiu zdecydowanie mi brakuje a to ,że uda mi sie coś upolować w zaprzyjaźnionym ciuchu to kropla w morzu potrzeb szczęścia. Z drugiej strony dobre i to.. Włóczki kocham, trudno mi sie z nimi rozstać, mam je na razie gdzie magazynować, chociaż w takim tempie zakupowym dom będzie wymagał przebudowy:))  Chyba ,że znajdę nabywców mojej “ twórczości” .Na razie mam w planach przeznaczenie jednego niewielkiego pokoju na pracownię.. ale od planów do realizacji droga daleka. W planach mam także otwarcie jakiegoś sklepu internetowego czy galerii, bo z czegoś trzeba żyć a szukanie pracy na obecnym etapie raczej nie wchodzi w rachubę. Z drugiej strony zupełnie nie mam pojęcia jak sie do tego zabrać?! Gdyby któraś z Was mogła mi to w łopatologiczny sposób wyjaśnić , jak sie do tego zabrać i z czym to sie wiąże, byłabym wdzięczna… Zwłaszcza ,że ze chwile będę przyciśnięta do muru w kwestiach finansowych:(

 

Ale na temat. Łupy jak zwykle cudne, zresztą same oceńcie:)

 

 

  IMG_0144IMG_0145

IMG_0146

IMG_0147

IMG_0148IMG_0149

IMG_0150IMG_0151IMG_0152

W sumie było jeszcze coś w turkusach i granatach ale to zdecydowanie nie moje kolory  , strasznie cienkie niteczki na szpulach  i zastanawiałam się nad trzema motkami szenili

bardzo bladym fiolecie, wyglądającym jak przybrudzona biel i w sumie jej nie wzięłam. Poza tym cena troszkę wzrosła ale i tak jest zdecydowanie interesująca i kusząca:)

 

Miłego dnia dla wszystkich  moich gości,czytelników , obserwatorów:))

21 komentarzy:

  1. Zazdraszczam tych łupów. I tych turkusów, których nie chciałaś, a ja niebiskolubna jestem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda ,że nie wiedziałam mogłam zakupić..

      Usuń
  2. Zapasy to i ja lubię i potrafię robić , tylko czasem z wykorzystaniem ,różnie bywa:)A co do sklepu w necie ;trzymam kciuki:)I powodzenia życzę- nie dziękuj przypadkiem , choć ja przesądna nie jestem , ale...

    OdpowiedzUsuń
  3. Beatko zdobycze absolutnie cudowne :))) pozdrawiam cieplutko Viola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakie miluśkie w dotyku, zwłaszcza te na pierwszej fotce:)))

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Ja Tobie talentu . Ty mi materiałów... równowaga jest:))

      Usuń
  5. Ale szaleństwo, tylko pozazdrościć ....uwielbiam podziwiać ładne włóczki :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. JA tez uwielbiam podziwiać a jeszcze bardziej mieć:)()

      Usuń
  6. JAAAAAAAAAAAAkie włóczki, a te ostatnie to co to ma w składzie? Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ostatnie to jedwab 100% , tussah seide:)

      Usuń
    2. Więc 100% jedwabiu tak wygląda.

      Usuń
  7. Świetne włóczki!!!Pozdrawiam cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Ta żółta z drugiego zdjęcia jest super i te czerwoniaste z pierwszego:))) do tego w ilości, z której można już coś zrobić. U mnie to najwyżej po 1 kłębuszku można na ciuchach. O sklepie to chyba Koroneczka pisała kiedyś u siebie. Trzymam kciuki :)))

    OdpowiedzUsuń
  9. To żółte to kid moher a to czerwoniaste jest tak miluśkie w dotyku ,że aż trudno do czegoś porównać:))
    Jak sobie wyrobie chody w tym sklepie to mogę zaopatrywać koleżanki blogowe:D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. super :)
    jestem ciekawa co z tego powstanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię moherki , angorki , chociaż nabyłam ostatno włóczkę Tygrys też fajna w robocie , w tej chwili przerwałam robótkę ( robię dla koleżanki z pracy ponczo) , aby napisać ten komentarz .Obejrzałam Twój Blog Beatko , bo byłam ciekawa co za Osóbka skomentowała mój blog ,dzięki miłego dnia ))Marta

    OdpowiedzUsuń

Komentarze dodają mi skrzydeł :)) Zostaw choć słówko :))