...

niedziela, 17 października 2010

Tunika w odcieniach nieba:))

zdjęcia zuzi 006zdjęcia zuzi 012zdjęcia zuzi 009 zdjęcia zuzi 016

Włóczka boucle cieniowana. Nie wiem ile zużyłam bo byłam  w posiadaniu jednego wielkiego motka bez metki. Zostało jeszcze troszkę na jakąś czapkę.

Czas wykonania: o wiele za długo:))

Komfort pracy: do d… okropnie sie robi z tego typu włóczki, ciężko sie dzierga, nić sie zaczepia a o pruciu nie mam mowy.

Plus włóczki: mięciutka i milutka poza tym wygląda na ciepłą.

Tunika dla mojej siostrzenicy…wymagającej studentki:) Mam nadzieję ,że sie  jej spodoba.

Technorati Tagi: ,,

Czy to miłość:)))

zdjęcia zuzi 319 zdjęcia zuzi 333zdjęcia zuzi 316 zdjęcia zuzi 329

czwartek, 14 października 2010

Płaszcz...marzenie...










Na razie tylko pomarzę...włóczkę mam tylko czasu na realizację brak...niestety...


Zapisałam się na swoje pierwsze w życiu candy na
Home and Me
Na zwycięstwo nie liczę mój komentarz był...........645 Ale nie mogłam się powstrzymać bo maszyna by mi się przydała:D

Co nowego?

Co nowego u mnie ? W robótkach niestety nic a w życiu dużo.
Po kolei...Malwinki niestety już nie ma z nami. Odeszła ...Chyba serduszko jej pękło ze strachu.Wyniosłam ją z klatka na podwórko tak by zażyła świeżego powietrza.Często tak robiłam i nic się nie wydarzyło. Nasze psy ja tolerowały a ona się ich nie bała. Wszystko było ok zaniosłam jej buraczki i kalarepkę za którą przepadała i wróciłam po mleko , które tak uwielbiała niestety jak wróciłam...ehh. To chyba pies sąsiadów tak śmiertelnie ją wystraszył...Spędziła z nami ponad rok . Brakuje mi jej..

W naszym domu pojawiły się też nowe zwierzaczki.
Po śmierci dziadka został piesek...mały śmieszny i jakoś nikt nie był chętny ,żeby go zabrać , więc jak zwykle padło na nas...nie to ,że to dla nas jakieś wyrzeczenie czy poświęcenie ale jakoś po tych wszystkich stratach nie bardzo miałam ochotę przywiązywać się do nowego stworzenia..ale mówić to jedno a robić to zupełnie co innego...I tak dawniej Iwan a dzisiaj Frugo mieszka z nami. Kiedys był psem na łańcuchu a u nas mieszka na podwórku bo niestety do bycia domownikiem nie potrafiłam go przekonać...notorycznie obsikiwał mi wszystkie meble i co mu tam pasowało.. nawet wózek Zuzki sobie oznaczył... rąbnął jej kocyk i tego już było za wiele.Bałam się ,że zazdrośnik może coś zrobić Niuni i tak wylądował na podwórku. Ma swoją budę i czasem bywa zapraszany do domu ale pod ścisłym nadzorem:)

A wygląda tak niewinne ale pozory mylą


Oprócz Frugo w naszym domu zamieszkał jeszcze DJ (Didżej) zdrobniale zwany Dzidzi.
Mały śliczny koteczek i też rozrabiaka jakich mało:)



Maniek nie może się od niego opędzić:)


A na koniec moje dwie chluby mała i duża