...

sobota, 23 stycznia 2010

Na tapczanie siedzi leń nic nie robi cały dzień

Tak , tak dosłownie nic. Nie dziergam ....nie siedzę przy kompie , wyleguję się na kanapie z pilotem w ręku. Nuda jak diabli ale już prawie koniec. Najgorszy okres mam za sobą, niebezpieczne trzy miesiące minęły i może rodzinka mi trochę odpuści. Zresztą poprzednie przeboje nauczyły nie tylko mnie dmuchać na zimne.

Ha ale nie napisałam dlaczego miałam przymusowego lenia. Jestem w stanie błogosławionym:))Dzidziuś bo jeszcze nie wiem czy to chłopiec to czy dziewczynka,
pojawi się pod koniec czerwca:))



Bardzo serdecznie dziękuje ,że do mnie zaglądacie...za wszystkie miłe komentarze...ja tez za Wami tęskniłam .
Obiecuję ,że teraz częściej będę się tu pojawiać.
Niestety moda ciążowa będzie dominować:))

Bean bardzo dziękuję za wyróżnienie...jutro się zastanowię komu dalej je przekazać.